Rajsko - Wskoczył do Soły i uratował dwóch chłopców

Nie wahał się ani przez moment. Wskoczył do wartkiego nurtu Soły, by ratować dwóch kilkuletnich chłopców. 16-letni Adam Hryciuk z Rajska wykazał się rzadko dziś spotykaną odwagą ...


Nie wahał się ani przez moment. Wskoczył do wartkiego nurtu Soły, by ratować dwóch kilkuletnich chłopców. 16-letni Adam Hryciuk z Rajska wykazał się rzadko dziś spotykaną odwagą. Zrobił to, nie zważając na zagrożenia. Teraz zbiera zasłużone pochwały za swoją bohaterską postawę.

 

17 lipca w Urzędzie Gminy Oświęcim z Adamem, jego kolegą, który pomógł w akcji ratowniczej, rodzicami chłopca oraz z sołtysem Rajska Maciejem Majerskim spotkała się Wójt Gminy Oświęcim Małgorzata Grzywa oraz jej zastępca, Agata Wiśniowska.

 

–  Chciałabym Ci przekazać słowa uznania ode mnie, jak i pozostałych mieszkańców gminy Oświęcim za tak piękny, bohaterski wyczyn, który jest dziś wyjątkowym – powiedziała, zwracając się do Adama wójt Małgorzata Grzywa. – Postawa, którą zaprezentowałeś stanowi świadectwo zaangażowania, dojrzałości i wrażliwości. Jest przykładem godnym do naśladowania. Dziękuję za ten wyczyn – dodała pani wójt, wręczając Adamowi upominki.

 

Uhonorowani zostali także koledzy Adama, którzy pomogli przy ratowaniu drugiego chłopca - Dawid Skorupa z Babic, któremu towarzyszył dziadek Marian Płoszczyca oraz Mateusz Płaczek z Brzezinki (nieobecny na spotkaniu).

 

Adam Hryciuk bynajmniej nie czuje się bohaterem. Tłumaczy, że zrobił to, co należało uczynić w takiej sytuacji. – Wskoczyłem do wody ani przez chwilę nie zastanawiając się – wspomina gimnazjalista z Rajska. – Nurt rzeki był dość silny, w tym miejscu było głęboko, a jeszcze na dodatek słońce raziło po oczach. Ale najważniejsze, że udało się uratować obu chłopców – cieszy się Adam.

 

Do zdarzenia doszło nad Sołą w rejonie oświęcimskich Bulwarów. Adam i jego znajomi powoli szykowali się do powrotu do domu, gdy nagle usłyszeli rozpaczliwe wołanie młodej kobiety. Błagała, by ratować jej dzieci. Nikt z obecnych na plaży osób nie chciał zaryzykować i pomóc tonącym. Nikt poza Adamem. Gdy odstawił na brzeg pierwszego z chłopców, musiał przez chwilę odpocząć, by mieć siły, aby popłynąć po drugiego. Nikt nie chciał go wyręczyć. Pomogli mu koledzy, którzy zorganizowali sztywny hol z grubych gałęzi.

 

Cichą bohaterką jest babcia Adama, która nauczyła wnuka pływać biorąc go na basen w rodzinnym Bytomiu.

 

Adam ma bardzo liczną rodzinę. Prócz rodzonego brata w domu jest jeszcze ośmioro rodzeństwa z różnych domów, często z bagażem trudnych życiowych doświadczeń. Familia jest tak liczna, bo rodzice chłopca pełnią rolę rodziny zastępczej.

 

Cała dwunastka mieszka w Wiosce Dziecięcej w Rajsku. Głowa rodziny, pan Mariusz, na co dzień pracuje w Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach. Pani Anna, szyja tej licznej familii, czyli prowadzi dom. Oboje w wolnym czasie biegają... maratony! Ponadto mama Adama trenuje capoeirę i prowadzi zajęcia z tej brazylijskiej formy walki i tańca w miejscowym gimnazjum.

 

Rodzice są bardzo dumni z postawy syna. Cieszą się, że nic mu się nie stało podczas akcji ratunkowej. Przy okazji nasuwają się im smutne wnioski.

 

– Dziwi mnie nieodpowiedzialność rodziców, którzy przychodzą nad Sołę z małymi dziećmi, a nie potrafią pływać. To skrajna nieodpowiedzialność, szczególnie w momencie, gdy nagle idzie większa woda spuszczona ze zbiornika w Porąbce – uważa mama Adama.

 

Po czym dodaje: – Gdy nazajutrz mój syn udał się w to feralne miejsce z jednym z dziennikarzy, zauważył tu matkę kąpiącą się z dwójką małych dzieci. Ludzie najwyraźniej nie zdają sobie sprawę ze skali zagrożeń w tym rejonie – ocenia pani Anna.

 

Bohater z Rajska w ostatnich dniach musiał zmierzyć się z najazdem dziennikarzy, zarówno z lokalnych, jak i ogólnopolskich mediów. Na profilu Adama na Facebooku aż „puchnie” od miłych komentarzy za swój niecodzienny wyczyn. Przed 16-latkiem wkrótce wyjazd na obóz nad morze. A we wrześniu powrót do gimnazjum. Życzymy wytrwałości i sukcesów w niełatwej szkolnej rzeczywistości.



GALERIA